czwartek, 28 lutego 2013

2013-02-28 Super pomyłka, Wampistyczna wycieczka,

Drogi pamiętniczku! Dzisiaj dowiedziałam się, że na wczorajszym w-fie się przesłyszałam, i to nie Adrian, lecz Mikołaj(Najniegrzeczniejszy chłopak w mojej klasie) powiedział, że jestem najsłabszym ogniwem w klasie. Ale Adrian powtórzył po Mikołaju, zaprzeczając w ten sposób. Kiedy moje koleżanki mi o tym powiedziały przeprosiłam Adriana i podałam mu rękę na zgodę. 
    Dzisiaj oprócz tego dowiedziałam się, że wreszcie mamy wycieczkę do kina na ,,Zambezję", we wtorek (05.02.13r.). Nie mogę się doczekać, ponieważ w tym roku szkolnym nie było jeszcze żadnej wycieczki. 
Mój wujek (chociaż ma dopiero 12 lat, jest już moim wujkiem) Maciek, zazdrości mi, wyjazdu do kina. Zresztą tak jak cała szkoła, bo tylko klasy 3a i 3b jedzie na tą wycieczkę. Coś czuję, że ta wycieczka będzie naprawdę wampistyczna!
    Niektórzy uczniowie z naszej klasy mieli badania u pani pielęgniarki. Wszyscy musieli przejść te badania, czy tego chcą czy tego nie chcą. Jedną z tych osób, jestem właśnie ja. Na lekcji uczniowie po kolei szli do pani pielęgniarki. Kiedy już poszłam, najpierw pani pielęgniarka sprawdziła mój wzrok. Ze wzrokiem wszystko było super, ale już było gorzej, kiedy stanęłam na wagę. Nie pamiętam ile miałam kilogramów, ale ze wzrostem... jest aż za wspaniale. 144cm w moim wieku, to jest lekka przeginka. Później musiałam zdjąć koszulkę (i że też akurat dzisiaj zapomniałam stanika), i jakieś dziwne skłony robić. KIedy już się ubrałam i wzięłam od pani kartkę gdzie mama i moja pani doktor mają coś tam wypełnić. I na tej kartce pisało że mam 'boczne skrzywienie kręgosłupa'. Mama powiedziała, że nic dziwnego, jak tak się garbię. Boję się, że będę musiała chodzić na zajęcia korekcyjne, i nie będę mogła chodzić na zajęcia plastyczne!



Twoja Natalia
2013-02-28

środa, 27 lutego 2013

2013-02-27 Czy pomogło ci, wyzywanie mnie?

Drogi internetowy pamiętniczku. Dzisiaj, na trzeciej lekcji tzn. na w-f Adrian(kolega z mojej klasy) zaczął mnie wyzywać od najsłabszych w klasie. Wtedy przypomniała mi się, jak ten sam Adrian nazywał mnie pazerniakiem (sama nie wiem, co to znaczy), lochą i szczerbatą. A to, że mam miękkie serce i że ja mu nic nie zrobiłam złego ( a wręcz przeciwnie tzn. zawsze częstowałam go paluszkami itp.), i przez to,co powiedział, popłakałam się. Wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać, a moje najlepsze przyjaciółki ( ja bardziej wolę określenie straszyciółki): Amelia i Milena mnie wspierały w tych ciężkich chwilach. Szkoda, że Adrian nie wie, do czego jestem zdolna, zwłaszcza że kiedyś uderzyłam swoją własną przyjaciółkę (obecnie ex przyjaciółkę, Roksanę. Przykro mi było, że Adrian ma właśnie takie, a nie inne zdanie na mój temat.
Po w-f próbował ode mnie wymusić herbatnika, ale mu nie dałam za ten cyrk na w-fie. Świnia jedna, nazwała mnie pazerniakiem(tym razem się powstrzymałam, ale to ostatni raz kiedy przez niego płakałam). Nic więcej szczególnego nie wydarzyło się w den dzień.






2013-02-27
Natalia

Cześć! Powiem wam, o co chodzi w moim blogu..

Cześć! Jestem Natalia i chciałabym podzielić się z wami moimi problemami i bardzo proszę, nie traktujcie ludzi, tak jak oni traktują mnie! Grubi ludzie też mają swoje plusy....
...chociaż minusów znacznie więcej.