niedziela, 17 marca 2013

2013-03-17 Nudy, nudy i jeszcze raz nudy!

Drogi pamiętniczku dzisiaj nic się nie działo, a miałam takie nadzieje, że dziś się wreszcie coś stanie!










Natalia
2013-03-17

sobota, 16 marca 2013

Przepraszam że dawno nic nie pisałam 2013-03-16

Przepraszam, że dawno nic nie pisałam, a oto rzeczy o których powinieneś wiedzieć:

  • Jestem modelką w dniu talentów
  • Niedługo mam sprawdzian próbny z j. polskiego do sprawdzianu trzecioklasisty (a z matematyki w środę.)
  • W wtorek zacznie się tydzień z kangurkiem matematycznym.
Dzisiaj nic się nie działo. Do jutra (mam nadzieję)!




Natalia
2013-03-16

piątek, 8 marca 2013

2013-03-08 Nudny dzień kobiet

Drogi pamiętniczku! Dzisiaj było trochę nudno, nie nie nie.... bardzo nudno, i znów nic się nie działo! Dziewczyny z mojej klasy dostały po lizaku od Maćka A.(najbardziej znienawidzony chłopak w klasie, sama nie wiem czemu...).  To było miłe z jego strony. Nic więcej dzisiaj się nie działo.








Natalia
2013-03-08

czwartek, 7 marca 2013

2013-03-07 Nudno się zaczyna robić!

Drogi pamiętniku! Nudno dzisiaj, że aż normalnie krew mnie zalewa! W szkole nic, na Facebooku nic i w domu też nic! Może wreszcie coś jutro się stanie....








Natalia
2013-03-07

środa, 6 marca 2013

2013-03-06 Role do przedstawienia o Julianie Tuwimie

Drogi pamiętniczku! Dzisiaj nadal trwa żałoba mojego psa. Dostałam 3 role do przedstawienia o Julianie Tuwimie: Słówka i słufka, jako brzuska, Rzepka jako kurka i Zosia-samosia jako Zosia. To tyle na dziś, nic więcej się dzisiaj nie zdarzyło ciekawego.












Natalia
2013-03-06

wtorek, 5 marca 2013

2013-03-05 Smutna żałoba, Wycieczka

Drogi pamiętniku. Wczoraj zdechł mój pies, Dżeki. Był członkiem mojej rodziny, strasznie za nim tęsknię i chciałabym, aby znów z nami był. Kiedy się o tym dowiedziałam, a dokładniej to wczoraj wieczorem, płakałam cały wieczór. Okazało się, że Dżekiego zagryzł na śmierć jakiś inny pies. Na szczęście niedługo będę miała nowego pieska, bo jak wam już pisałam, pies mojej cioci się oszczenił.
Dzisiaj miałam wycieczkę do kina na ,,Zambezję". Szczerze mówiąc, to ten film był gorszy niż myślałam. Na szczęście moje i klasy mojej, rozdawali okulary 3D, i dzięki temu fajniej się oglądało.Po seansie zwiedziliśmy kino. Było trochę nudno.












Natalia
2013-03-05

poniedziałek, 4 marca 2013

2013-03-04 Upiorny brak pani nauczycielki

Cześć pamiętniku! Wczoraj nic specjalnego się nie działo, więc nic nie napisałam. Dzisiaj w sumie też nic się nie dzieje. Dzisiaj w szkole nie było naszej nauczycielki, p. Nowak. Nie mieliśmy więc zajęć komputerowych. Nic więcej się nie działo. Na Facebooku wymieniałam się wrażeniami, tego typu:
Legenda:
J- Ja,
S-Straszyciółka.


Czat:
J-Cześć!
S- Hej
J- Co tam?
S- Nudy a u ciebie?
J- też
S-Jutro kino, Nie?
J- Tak! Nie mogę się doczekać!




Podkreślenie- Te wrażenia, o które mi chodziło.



Jutro kino, wszyscy z mojej klasy nie możemy się doczekać!




2013-03-04
Natalia

sobota, 2 marca 2013

Zapomniałam ci pamiętniczku o czymś wspomnieć...2013-03-02

Przepraszam pamiętniku, jeszcze ci o czymś powiem...
Wczorajsza wygrana w ręczną było o wiele bardziej, niż dziwna.
Ja tak sobie myślałam, że to tylko zasługa Mikołaja, że wygraliśmy.
I miałam rację! Kiedy stałam na bramce, niczego nie obroniłam. A kiedy
nie stałam na bramce, żadnego gola nie strzeliłam. Może Milena miała jeszcze
jakieś zasługi, ale ja nie miałam żadnych zasług.

Pamiętniczku, dzisiaj jeszcze dowiedziałam się, że suczka mojej cioci się oszczeniła!
Ta suczka jest jeszcze u weterynarza, i prawdopodobnie będą dwa szczeniaczki.
Mama powiedziała, że jak już te szczeniaczki się urodzą i usamodzielnią, weźmiemy jednego!
I ten szczeniaczek będzie mój! Tylko mój! I to ja będę za niego odpowiedzialna.







Natalia
2013-03-02

Weekend oznacza coś dobrego? Nie zawsze.. 2013-03-02

Drogi pamiętniczku! Jak dzisiaj wstałam, poczułam, że coś jest ze mną nie tak, oczywiście pomijając te 'boczne skrzywienie kręgosłupa'. Zaczęłam martwić się o mój brzuch. Wszystko jest z nim w porządku, tylko jest.... jakiś grubszy, niż wczoraj. Mój brzuch ma takie wcięcie, od gniot czy coś w tym stylu. Wszyscy w domu mówią na mnie kotlet. Ja na to nie reaguje, i myślę, że nie zawsze od nadmiaru mięsa i tłuszczu brzuch rośnie. Poprosiłam tatę, o taki pas treningowy, który ciągle reklamują. W mango jest dużo przydatnych gadżetów. Ale akurat ten wpadł mi w oko, bo to dzięki niemu nie będę 'klasową grubaską' tylko szczuplutką Natalią. Dzisiaj w internecie zobaczyłam takie zdjęcie:












Dodałam to zdjęcie na Facebooka. Nikt nie zareagował, i z tego się cieszę, bo nie chcą mi wmawiać na próżno, że jestem szczupła, czy też taka w sam raz. Ale kiedy będę miała ten pas, wszystkie moje problemy prysną.



Natalia
2013-03-02

piątek, 1 marca 2013

W-F na boisku, czy masakra nie do ogarnięcia? 2013-03-01

Drogi pamiętniczku! Każdy mi mówi: ,,Czym się przejmujesz? PIĄTEK JEST, KURDE!" Nie wiem, co ci ludzie sobie myślą. Zaczynam się troszeczkę przejmować wszystkim: Moim bocznym skrzywieniem kręgosłupa, tym, że jestem najgrubszym człowiekiem w klasie, że pokłóciłam się, z Roksaną(moją najlepszą przyjaciółką(właściwie, teraz to ex przyjaciółką)), i tych zmartwień to było jeszcze więcej, po dzisiejszym w-fie:
Poszliśmy na w-fie na boisko, najpierw była tradycyjnie rozgrzewka, później graliśmy w.... 'ręczną'! My w szkole mamy dwa boiska, jedno ogromne, drugie...malutkie. Dziewczyny mogły sobie wybrać grę i chłopcy też mogli sobie wybrać. Dziewczyny chciały grać oczywiście w ręczną(szczerze: Ja też wyrażałam pewnego rodzaju entuzjazm). Chłopcy chcieli grać w 'nogę'. Dziewczyny na małym boisku, chłopcy na dużym boisku. Mikołaj (mówiłam ci Pamiętniczku, który to koleżka) i Adrian(o nim też ci mówiłam) grali z nami w ręczną.
W drużynie w której ja byłam, byli: Milena (najlepsza przyjaciółka) i Mikołaj. W drużynie przeciwnej byli: Amelia (najlepsza przyjaciółka), Weronika (klasowa sportsmenka) i Adrian. Moja drużyna nie miała najmniejszych szans. Ale.... wynik mnie zaskoczył: 04 do 06! Byłam szczęśliwa!





Natalia
2013-03-01

czwartek, 28 lutego 2013

2013-02-28 Super pomyłka, Wampistyczna wycieczka,

Drogi pamiętniczku! Dzisiaj dowiedziałam się, że na wczorajszym w-fie się przesłyszałam, i to nie Adrian, lecz Mikołaj(Najniegrzeczniejszy chłopak w mojej klasie) powiedział, że jestem najsłabszym ogniwem w klasie. Ale Adrian powtórzył po Mikołaju, zaprzeczając w ten sposób. Kiedy moje koleżanki mi o tym powiedziały przeprosiłam Adriana i podałam mu rękę na zgodę. 
    Dzisiaj oprócz tego dowiedziałam się, że wreszcie mamy wycieczkę do kina na ,,Zambezję", we wtorek (05.02.13r.). Nie mogę się doczekać, ponieważ w tym roku szkolnym nie było jeszcze żadnej wycieczki. 
Mój wujek (chociaż ma dopiero 12 lat, jest już moim wujkiem) Maciek, zazdrości mi, wyjazdu do kina. Zresztą tak jak cała szkoła, bo tylko klasy 3a i 3b jedzie na tą wycieczkę. Coś czuję, że ta wycieczka będzie naprawdę wampistyczna!
    Niektórzy uczniowie z naszej klasy mieli badania u pani pielęgniarki. Wszyscy musieli przejść te badania, czy tego chcą czy tego nie chcą. Jedną z tych osób, jestem właśnie ja. Na lekcji uczniowie po kolei szli do pani pielęgniarki. Kiedy już poszłam, najpierw pani pielęgniarka sprawdziła mój wzrok. Ze wzrokiem wszystko było super, ale już było gorzej, kiedy stanęłam na wagę. Nie pamiętam ile miałam kilogramów, ale ze wzrostem... jest aż za wspaniale. 144cm w moim wieku, to jest lekka przeginka. Później musiałam zdjąć koszulkę (i że też akurat dzisiaj zapomniałam stanika), i jakieś dziwne skłony robić. KIedy już się ubrałam i wzięłam od pani kartkę gdzie mama i moja pani doktor mają coś tam wypełnić. I na tej kartce pisało że mam 'boczne skrzywienie kręgosłupa'. Mama powiedziała, że nic dziwnego, jak tak się garbię. Boję się, że będę musiała chodzić na zajęcia korekcyjne, i nie będę mogła chodzić na zajęcia plastyczne!



Twoja Natalia
2013-02-28

środa, 27 lutego 2013

2013-02-27 Czy pomogło ci, wyzywanie mnie?

Drogi internetowy pamiętniczku. Dzisiaj, na trzeciej lekcji tzn. na w-f Adrian(kolega z mojej klasy) zaczął mnie wyzywać od najsłabszych w klasie. Wtedy przypomniała mi się, jak ten sam Adrian nazywał mnie pazerniakiem (sama nie wiem, co to znaczy), lochą i szczerbatą. A to, że mam miękkie serce i że ja mu nic nie zrobiłam złego ( a wręcz przeciwnie tzn. zawsze częstowałam go paluszkami itp.), i przez to,co powiedział, popłakałam się. Wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać, a moje najlepsze przyjaciółki ( ja bardziej wolę określenie straszyciółki): Amelia i Milena mnie wspierały w tych ciężkich chwilach. Szkoda, że Adrian nie wie, do czego jestem zdolna, zwłaszcza że kiedyś uderzyłam swoją własną przyjaciółkę (obecnie ex przyjaciółkę, Roksanę. Przykro mi było, że Adrian ma właśnie takie, a nie inne zdanie na mój temat.
Po w-f próbował ode mnie wymusić herbatnika, ale mu nie dałam za ten cyrk na w-fie. Świnia jedna, nazwała mnie pazerniakiem(tym razem się powstrzymałam, ale to ostatni raz kiedy przez niego płakałam). Nic więcej szczególnego nie wydarzyło się w den dzień.






2013-02-27
Natalia

Cześć! Powiem wam, o co chodzi w moim blogu..

Cześć! Jestem Natalia i chciałabym podzielić się z wami moimi problemami i bardzo proszę, nie traktujcie ludzi, tak jak oni traktują mnie! Grubi ludzie też mają swoje plusy....
...chociaż minusów znacznie więcej.