Drogi pamiętniczku! Jak dzisiaj wstałam, poczułam, że coś jest ze mną nie tak, oczywiście pomijając te 'boczne skrzywienie kręgosłupa'. Zaczęłam martwić się o mój brzuch. Wszystko jest z nim w porządku, tylko jest.... jakiś grubszy, niż wczoraj. Mój brzuch ma takie wcięcie, od gniot czy coś w tym stylu. Wszyscy w domu mówią na mnie kotlet. Ja na to nie reaguje, i myślę, że nie zawsze od nadmiaru mięsa i tłuszczu brzuch rośnie. Poprosiłam tatę, o taki pas treningowy, który ciągle reklamują. W mango jest dużo przydatnych gadżetów. Ale akurat ten wpadł mi w oko, bo to dzięki niemu nie będę 'klasową grubaską' tylko szczuplutką Natalią. Dzisiaj w internecie zobaczyłam takie zdjęcie:
Dodałam to zdjęcie na Facebooka. Nikt nie zareagował, i z tego się cieszę, bo nie chcą mi wmawiać na próżno, że jestem szczupła, czy też taka w sam raz. Ale kiedy będę miała ten pas, wszystkie moje problemy prysną.
Natalia
2013-03-02
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz