Poszliśmy na w-fie na boisko, najpierw była tradycyjnie rozgrzewka, później graliśmy w.... 'ręczną'! My w szkole mamy dwa boiska, jedno ogromne, drugie...malutkie. Dziewczyny mogły sobie wybrać grę i chłopcy też mogli sobie wybrać. Dziewczyny chciały grać oczywiście w ręczną(szczerze: Ja też wyrażałam pewnego rodzaju entuzjazm). Chłopcy chcieli grać w 'nogę'. Dziewczyny na małym boisku, chłopcy na dużym boisku. Mikołaj (mówiłam ci Pamiętniczku, który to koleżka) i Adrian(o nim też ci mówiłam) grali z nami w ręczną.
W drużynie w której ja byłam, byli: Milena (najlepsza przyjaciółka) i Mikołaj. W drużynie przeciwnej byli: Amelia (najlepsza przyjaciółka), Weronika (klasowa sportsmenka) i Adrian. Moja drużyna nie miała najmniejszych szans. Ale.... wynik mnie zaskoczył: 04 do 06! Byłam szczęśliwa!
Natalia
2013-03-01
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz