Przepraszam pamiętniku, jeszcze ci o czymś powiem...
Wczorajsza wygrana w ręczną było o wiele bardziej, niż dziwna.
Ja tak sobie myślałam, że to tylko zasługa Mikołaja, że wygraliśmy.
I miałam rację! Kiedy stałam na bramce, niczego nie obroniłam. A kiedy
nie stałam na bramce, żadnego gola nie strzeliłam. Może Milena miała jeszcze
jakieś zasługi, ale ja nie miałam żadnych zasług.
Pamiętniczku, dzisiaj jeszcze dowiedziałam się, że suczka mojej cioci się oszczeniła!
Ta suczka jest jeszcze u weterynarza, i prawdopodobnie będą dwa szczeniaczki.
Mama powiedziała, że jak już te szczeniaczki się urodzą i usamodzielnią, weźmiemy jednego!
I ten szczeniaczek będzie mój! Tylko mój! I to ja będę za niego odpowiedzialna.
Natalia
2013-03-02